Była renta, nie było renty.

Czy system opieki psychiatrycznej może stać się narzędziem w rękach nieuczciwej rodziny? W tym wpisie opisuję drastyczny, ale przerażająco skuteczny mechanizm: wykorzystanie diagnozy psychiatrycznej do przejęcia kontroli nad finansami drugiego człowieka.

Dzielę się historią o tym, jak renta – która powinna być wsparciem dla osoby potrzebującej – staje się łupem dla osób najbliższych, przy cichym przyzwoleniu instytucji. Pokazuję, jak łatwo jest przypiąć komuś etykietę „niezdolnego do dysponowania własnymi pieniędzmi”, by bezkarnie czerpać zyski z jego trudnej sytuacji. To nie tylko moja historia, to przestroga dla każdego, kto ufa, że system medyczny zawsze stoi po stronie pacjenta. Jako Michał Baniowski (Hud Hatman), analizuję ten proceder krok po kroku, wskazując na luki w prawie i brak realnej kontroli nad opiekunami. Jeśli czujesz, że tracisz kontrolę nad własnym życiem i finansami, ten tekst pokaże Ci, że nie jesteś w tym sam.

Nie ma dowodów, że prokurwator z tychów to gnida. To fakt powszechny. Dowody na to są niepotrzebne zatem.

On sam pisał namiętnie, że nie ma dowodów na przywłaszczenie renty przez członka “rodziny” sposobem. To przywłaszczenie czy niekorzystne rozporządzenie mieniem sposobem?

Tak więc niech teraz biegnie do głównej siedziby ING Bank Śląski dlaczego “takie głupoty” napisał bank. Ewentualnie to mnie będą ścigać, że podrabiam dokumenty.

Wynik przywłaszczenia: 75,648.90 PLN plus minus 1000.

Michał Baniowski: Skąd by wzięli chęć zamordowania mnie? Weryfikacja faktów.

Skąd by wzięli chęć zamordowania mnie?” – to pytanie, które nie powinno paść w demokratycznym państwie, a jednak stało się fundamentem moich rozważań. W tym wpisie dzielę się z Wami osobistą i wstrząsającą analizą mojej sytuacji jako człowieka, który stał się niewygodny dla systemu.

Jako Michał Baniowski, znany w sieci jako Hud Hatman, opisuję momenty, w których granica między teoretycznym zagrożeniem a realną chęcią uciszenia jednostki zaczęła się zacierać. Czy moje odkrycia matematyczne, dorobek programistyczny i bezkompromisowe wytykanie błędów w szpitalach psychiatrycznych mogły stać się powodem tak ekstremalnych reakcji? Ten tekst to nie tylko opis strachu, ale przede wszystkim analiza mechanizmów władzy, która w obliczu prawdy często sięga po najbardziej radykalne środki. Zapraszam Cię do poznania mojej historii – historii o oporze, odwadze i poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o cenę wolności słowa w dzisiejszej Polsce.

Wniosek​
o uchylenie oraz wycofanie ubezpieczenia​ na życie

Ja, Michał Baniowski, działając w imieniu własnym oraz w wyższym interesie społecznym,​
wobec przesłanych załączników w tym liście email,​
które odnoszą się do poważnych nadużyć społecznych oraz także zaistniałych moim
urojonym przypadku chorobowym:​

Niniejszym wnoszę o uchylenie oraz anulowanie ubezpieczenia na życie w spółce PZU,
gdyż wobec mi udzielonych informacji właśnie u Was takie ubezpieczenie moja osoba
posiada.​

Niniejszym też informuję, że odbiorcami pisma:
-​ jest Sąd Najwyższy Rzeczypospolitej Polskiej
-​ MSWiA
-​ Prokuratura Krajowa

A wniosek swój uzasadniam przeżyciem empirycznym, kiedy po sporej dawce substancji
psychotropowych pismo z PZU zostało mi przedłożone do podpisania, jednocześnie nie
posiadam i nie będę posiadać informacji czy sprawa dotyczyła ubezpieczenia na życie.
1.​ Spółka PZU znajdzie informacje w Załączniku nr 1
2.​ Adwokat winien na to znaleźć artykuły prawne mające zastosowanie obecnie
3.​ Jednocześnie uprzejmie informuję PZU o art. 4 oraz art. 30 Konstytucji RP, w
zastosowaniu art. 32 Konstytucji RP.
Jednocześnie oświadczam, że jakichkolwiek pism zwrotnych nie otrzymałem do rąk
własnych w latach 2022 oraz 2024.

Zabrali do psychiatryka chłopa. Bo chory. Albo umarł na niewydolność krążeniowo-oddechową… bez ściemy, co to za diagnoza. Albo wie tylko jedna osoba. Być może też miał ubezpieczenie na życie o czym być może wiedzieli w tym GCM Katowice-Ochojec.

A jeżeli o mnie chodzi to nie otrzymałem pism w latach 2022 i 2024 bo albo nie wysłali albo byłem zamknięty za metalowymi drzwiami i faszerowany – bo to szpital przecież.

Dlaczego taki wniosek?

Dowody na jasnowidzenie: Zapiski i archiwum z 2019 roku

Czy przeszłość może być kluczem do zrozumienia tego, co dopiero nadejdzie? W tym wpisie otwieram przed Wami moje prywatne archiwum z 2019 roku – czas, w którym moje życie stało się poligonem doświadczalnym dla zjawisk, które wielu nazywa jasnowidzeniem. Nie są to jednak puste słowa, a konkretne zapiski, daty i zdarzenia, które dokumentowałem na bieżąco.

Jako programista i matematyk z natury szukam wzorców tam, gdzie inni widzą chaos. Publikując te materiały, chcę pokazać Ci proces rejestrowania przeczuć i ich późniejszej weryfikacji przez rzeczywistość. To podróż w głąb umysłu, który musiał zmierzyć się z niezrozumiałym, będąc jednocześnie pod presją zewnętrznych instytucji. Zapraszam Cię do przeanalizowania tych dowodów razem ze mną – być może to, co odkryłem w 2019 roku, rzuci nowe światło na Twoje postrzeganie intuicji i czasu.

Wpisy te umieszczone na screenshotach i wrzucone tutaj były wpisami na platformie Facebook. Marek usunął lub jego moderacja.

Pomijając.

Szczegóły techniczne social media lub specyfika działania stron WWW

Dowody znajdujące się na screenach wobec technologii znacznie bardziej zaawansowanej niż systemy informatyczne Rzeczypospolitej Polski, np. Facebook bo stamtąd pochodzą te zrzuty ekranu – posiadają nienaruszalne daty.

Te wpisy były archiwizowane w wielu fizycznych miejscach, np. na nośnikach danych. Cały wpis zawiera np. treść, komentarze, datę i z tego budowana jest suma kontrolna np. za pomocą algorytmu matematycznego md5 lub sha256. Oczywistym jest także, że dostawca internetu musiał zalogować dokładny moment przesłania zapytania na serwer czegokolwiek (bo nie wie co zostało wysłane, a wie, że nastąpiło żądanie wysyłające dane, te są zaszyfrowane). Nie tylko algorytmy Facebooka posiadały datę oraz godzinę z dokładnością do co najmniej sekundy, ale także poszczególne serwery w chmurze Facebook.

Od zapisu tej treści na koncie, które zostało usunięte… no przesadziłem odrobinę, ale tylko osoba zaburzona nie odreagowała by chociaż pisaniem trochę agresywnych tekstów wobec sytuacji w jakiej rząd RP mnie postawił… Od zapisu tej treści na Facebook do materializacji w rzeczywistości minął określony zakres czasu.

Wybrany materiał dowodowy

Czy to utrata zmysłów czy obserwacja anomalii?

Na pewno opowiedzą inni jak to jest widzieć, wiedzieć i czuć coś, czego nie ma.

Jak to działa?

To nie tak, że ja to stworzyłem, zleciłem czy doprowadziłem do tego. Na to nie ma dowodów.

Obserwując stajesz się częścią pewnego układu o czym mówiłby efekt obserwatora.

Skoro nie doprowadziłem do tego, no bo jak – to już byłyby urojenia wielkościowe by powiedział konował psychiatra. Ja to tylko widziałem np. podczas głębokiego świadomego snu. Techniki świadomego śnienia i przekraczania barier sfer umysłu ziemskiego jest mi znane.

Nie chcecie tego doświadczać.

Skoro nie doprowadziłem do tego, a to tylko zauważyłem – dlaczego byłem internowany w roku 2019 i 2020 przez psychiatrię, policję, służby ratunkowe, sądy? Co wam się ludziki nie podoba?

Skoro nie doprowadziłem do tego – to było to tam od zawsze. Mówiąc czy pisząc o tym – im się to nie podobało. No to są zdrowi i dorośli. Jednak stan faktyczny i obserwowany był taki, że to ja dostawałem wpierdol fizyczny i umysłowy – bo ludziom zdrowym i dorosłym się to nie podobało.

A z powyższego wynika, że obecny stan rzeczy to oczywiście moja wina. Zasłużyliście na to co było i na to czego będziecie doświadczać. Ostrzegaliśmy wielokrotnie.

Czy psychiatria mnie wyleczyła?

Kpina. Gdyby się NIE WPIERDALAŁA dzisiaj tutaj i teraz wyglądałoby zupełnie inaczej… i nie mówię tylko o sobie.

Zmarli się wkrótce upomną i pokażą czym jest sąd zlecający zgodę na zastosowanie psychiatrii, a w tym pomagała policja współpracująca ze służbami ratunkowymi.

W dalszym ciągu się ten systemiczek szarpie. Do teraz – zero odpowiedzi na pismo zadośćuczynienia za bezzasadny areszt.

Sąsiedzi Plotkują? Jak System Wykorzystuje Plotkę

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego to, co mówią o Tobie sąsiedzi, ma tak wielkie znaczenie dla urzędów, lekarzy czy policji? W tym wpisie obnażam mechanizm, w którym pozornie niewinne “gadanie za plecami” zostaje wciągnięte w tryby systemowej machiny.

Opisuję, jak plotka przestaje być tylko społecznym szumem, a staje się precyzyjnym narzędziem izolacji i stygmatyzacji jednostki. Na podstawie moich doświadczeń z polskimi instytucjami i szpitalami psychiatrycznymi, pokazuję proces tworzenia “alternatywnej rzeczywistości” wokół człowieka. To nie jest tylko teoria – to analiza techniki, która pozwala systemowi omijać twarde dowody na rzecz miękkich, niesprawdzalnych pomówień. Jeśli czujesz, że wokół Ciebie gęstnieje atmosfera niedomówień, ten tekst pomoże Ci zrozumieć, z czym tak naprawdę się mierzysz. Zapraszam do lektury mojej perspektywy jako programisty i obserwatora systemowych błędów.

Hybrydowy atak na moją osobę, wielopoziomowy i wielowarstwowy.

Dnia mi nie nieznanego z wypowiedzi ustnej sąsiada uzyskałem informacje, że dnia mi nieznanego na miejscu klatki schodowej doszło do incydentu o charakterze rozboju. Słowa brzmiały: “ktoś zrzucił kwiatki i krzyczał “kurier”. Nikt z osób przekazujących relację nie widział sprawcy. Padły słowa, że to zapewne czyn o charakterze rozboju został popełniony przeze mnie.

Oczywiście nie dopuściłem się tego rozboju, nie słyszałem żadnych podejrzanych dźwięków, które mogłyby wskazywać na czyn rozbójniczy.

W psychologii/psychoanalizie Freuda kwiat oznacza osobę o płci żeńskiej.

Zrzucenie kwiatów w tym kontekście oznaczałoby czyn o charakterze morderstwa.

Kurier natomiast w ujęciu psychospołecznym to ktoś to niesie towar, informację, jest posłańcem.

Mając na uwadze powyższe – jakim trzeba być pustym imbecylem aby wystosować takie domniemanie?

Sprawą zainteresowała się policja.

Policja zainteresowała się także sprawą z dnia 25.08.2025 oraz 01.09.2025. Wtedy doszło do podobnego pomówienia, jednak te dwie sprawy nosiły znamiona o charakterze swattingu wykonanego drogą cyfrową, wtedy byłem osobą zatrzymaną na 52 dni, a opisana wyżej sytuacja zaistniała w świecie fizycznym.

Hybrydowy atak na moją osobę miałby ujęcie w psychiatrii – w opisanych na tym blogu sytuacjach z 2022 i 2024 roku.

Do zdarzeń z tego roku mogłoby nie dojść, gdyż sąd w Katowicach mógłby umieścić moją osobę w ośrodku po wyroku ubezwłasnowolnienia całkowitego gdyż rzekomo jestem tak bardzo chory.

Mamy tutaj więc do czynienia z atakiem na wielu płaszczyznach systemu: psychiatrii, władzy wykonawczej, władzy sądowniczej oraz z pozoru nie powiązanych ludzi. Wszyscy z nich mogliby zostać określeni mianem “psychofan”.

Osoby te działają wspólnie jednak nie do końca w porozumieniu.

Sprawa ma charakter rozwojowy.

Sąsiedzi plotkują? A niech wypierdalają, o.

Dokumentacja Medyczna w Psychiatrii: Poświadczenie Nieprawdy

W świecie kodu, jeśli logi nie zgadzają się ze stanem faktycznym, szukamy intruza lub błędu krytycznego. W polskiej psychiatrii, gdy dokumentacja nie zgadza się z rzeczywistością, zazwyczaj cierpi pacjent. Pod tagiem ‘Dokumentacja’ analizuję jeden z najmroczniejszych aspektów systemu – poświadczenie nieprawdy przez lekarzy psychiatrów.

Jako Hud Hatman, programista i matematyk, poddaję karty informacyjne i historie chorób rygorystycznemu audytowi. Pokazuję, jak ‘wstrzykiwane’ są do nich nieistniejące objawy, by uzasadnić przymus, i jak pomijane są kluczowe fakty, które mogłyby uratować wolność człowieka. To nie jest tylko skarga – to instrukcja, jak czytać między wierszami lekarskich notatek i jak za pomocą twardej logiki wykazać, że papier nie tylko kłamie, ale robi to wbrew prawu. Jeśli czujesz, że Twoja historia choroby to czysta fikcja, ten tekst pomoże Ci znaleźć narzędzia do przywrócenia prawdy.

Dokumentacja medyczna Lubliniec 2024

Dokumentacja medyczna Bytom 2022

Dokumentacja medyczna Katowice 2019/2020

Niektórzy byli bardziej kumaci niż ćwoki w GCM Katowice.

Jasne jest, że tam są powielone kopie – ale tyle bzdur usilnie pisać o kimś kogo się nie zna to sam się zastanawiam.

Grałem nimi jak pionkami i będę dalej to robić. Na socjopatów trzeba być jeszcze większym socjopatą.

TODO