Skarga na ratownictwo medyczne podejmujące się interwencji bezzasadna, a stan faktyczny

Złożyłeś skargę na działanie służb i otrzymałeś odpowiedź, że jest „bezzasadna”, mimo że Twoje oczy widziały co innego? W tym wpisie biorę na warsztat konkretny dokument – odpowiedź na skargę dotyczącą interwencji ratownictwa medycznego. Jako Michał Baniowski (Hud Hatman), pokazuję, jak język urzędowy jest wykorzystywany do pudrowania rzeczywistości i tuszowania błędów systemowych.

Analizuję punkt po punkcie, gdzie kończy się stan faktyczny, a zaczyna narracja „Imperium Kłamstwa”. To tekst dla każdego, kto poczuł się bezsilny w starciu z papierową ścianą instytucji. Opisuję, jak ratownicy i ich przełożeni konstruują wersję zdarzeń wygodną dla systemu, ignorując realne cierpienie i naruszenia praw jednostki. Nie daj się zwieść pieczątkom i oficjalnym nagłówkom – dowiedz się, jak czytać między wierszami i dlaczego walka o prawdę w dokumentacji medycznej jest fundamentem Twojego bezpieczeństwa.

Skargi ode mnie zaistniały wobec:

Czarne listy HR w branży IT: Dyskryminacja na rynku pracy, a diagnoza psychiatryczna

Pracujesz w IT, masz świetne skille, ale nagle telefony od rekruterów milkną? W tym wpisie poruszam temat, o którym w korporacyjnych kuchniach mówi się tylko szeptem: czarne listy HR. Jako programista i matematyk, Michał Baniowski (Hud Hatman), analizuję przerażające zjawisko dyskryminacji zawodowej, która uderza w osoby z historią w systemie psychiatrii.

Opisuję, jak wrażliwe dane medyczne, które powinny być pilnie strzeżone, wyciekają do działów kadr i stają się wyrokiem na Twoją karierę. To brutalny mechanizm selekcji, w którym „Imperium Kłamstwa” i korporacyjny cynizm idą pod rękę, by wyeliminować jednostki myślące niezależnie lub te, które system próbował złamać. Jeśli kiedykolwiek czułeś, że Twoja ścieżka zawodowa jest sabotowana przez niewidzialną rękę, ten tekst pokaże Ci, jak działają te mechanizmy i dlaczego walka o transparentność w branży IT jest kluczowa dla nas wszystkich.

Na tej podstronie znajduje się materiał dowodowy dyskryminacji podczas rekrutacji co prowadziło by do dyskryminacji na rynku pracy.

Nikt nie zapyta dlaczego w tzw. dokumentacji medycznej psychiatrii byłby wpis: “pacjent nielogiczny” ale programował więcej niż 10 lat.

Nie posiadam informacji, czy taka osoba nazwana jowita ochojska istnieje, ale podejście było i jest często spotykane. Skoro chory to niech się leczy. Ja pierdole.

Reakcja społeczności była jasna. Wobec słów, że osoba z diagnozą schizofrenii paranoidalnej może pracować mówię: być może może pracować. Poza tym skąd w ogóle określają człowieka jako tego, który “halucynuuje jawnie”.

Shadowbanning w HR w polskiej branży IT

Skoro by taka osoba mogła pracować – bo rzekomo mógłbym – problemem nie jest diagnoza, a moja osoba – więc jest to problem osobisty i wycelowany w moją osobę. A dziękuję bardzo, wypierdalać.

Zakaz zbliżania się ratowników medycznych, którzy są pracownikami Imperium Kłamstwa

Czy ratownik medyczny zawsze niesie ratunek, czy może stać się narzędziem w rękach systemu, który nazywam Imperium Kłamstwa? W tym wpisie stawiam wyraźną granicę. Publikuję mój osobisty zakaz zbliżania się dla konkretnych grup pracowników medycznych, którzy w moich oczach stracili mandat zaufania.

Jako Michał Baniowski, znany Wam jako Hud Hatman, tłumaczę, dlaczego dystans od tych osób jest dla mnie kwestią przetrwania i zachowania godności. Opisuję mechanizmy, w których pomoc medyczna staje się fasadą dla działań opresyjnych, szczególnie w kontekście moich doświadczeń z psychiatrią i nadużyciami władzy. To tekst o odzyskiwaniu kontroli nad własnym ciałem i przestrzenią życiową w świecie, gdzie zaufanie do munduru czy fartucha bywa wykorzystywane przeciwko jednostce. Zapraszam do zapoznania się z moją argumentacją i zrozumienia, dlaczego czasem „nie” jest jedyną słuszną odpowiedzią na propozycję systemowej „pomocy”.

Jako autonomiczna jednostka, świadoma oraz posiadająca zdolność samoregulacji całkowicie neguję uzasadnienie prawne braku możliwości zbliżania się ratowników medycznych przy nieuzasadnionych interwencjach ratownictwa medycznego, co w tym systemie instytucjonalnym w wyniku neguje istnienie państwa prawa w formie Rzeczypospolitej Polskiej, a te miałoby zagrażać świadomości oraz życiu samym w sobie.

W moim przypadku istniały mierne przesłanki do zagrożenia życia lub zdrowia, którego miałbym być rzekomym powodem, a już samo stwierdzenie, że doszło do zagrożenia zdrowia psychicznego może zostać uznane jako powód interwencji uzasadnionej.

Jest to oczywiście interpretacja własna, ale gdyby wziąć pod uwagę poszczególne przypadki psychiatrii – koszt nieuzasadnianych interwencji oraz zatajanie stanu faktycznego stanowi zbrodnię przeciwko autonomii jednostki, która jest ujęta w wartościach Konstytucyjnych.

W przypadku nieuzasadnionych interwencji, a raczej nieuzasadnionego wyniku interwencji – tzw. “leczenia” psychiatrycznego przepisy o przymusie bezpośrednim stoją w konflikcie z autonomią jednostki jeżeli zachodzą uzasadnione obawy, że funkcjonariusz publiczny jakim jest ratownik medyczny miałby na celu zatajać stan faktyczny zaistniały w przeszłości doprowadzając do ponownego cyklu zdarzeń w formie “leczenia” psychiatrycznego poprzez nie tylko naruszanie miru domowego, a aktywnie uczestnicząc w zatajaniu stanów faktycznych, te znów miałyby ujęcie w prawie cywilnym lub karnym.

Ratownik medyczny w przypadkach psychiatrycznych działa agresywnie oraz stosuje przymus, jest aktywnym oporem działającym w wektorze przeciwnym do poznania samego w sobie, do poznania prawdy gdy człowiek stłumiony, zakładając że dalej biologicznie żywy – wykonuje czynności dominując w formie siły powstrzymującej.

W związku ze stanem obserwowalnym oraz faktycznym zdarzeń jednostki znajdującej się centrum sytuacji psycho-prawno-społecznych jest to oczywista nierównowaga oraz konflikt interesów, na pewno jest to proceduralna prewencja mająca na celu ochronę ogólnego dobra społecznego lub praktyczna interwencja minimalizująca koszty postępowań cywilno-karnych lub minimalizująca straty finansowe osób zaangażowanych w obronę interesów własnych, a interesy te są niemoralne oraz nieetyczne.

W wielu przypadkach interwencji ratownictwa medycznego w kontekście psychiatrii czyli zagrożenia dla życia oraz zdrowia oczywiście ma uzasadnienie – jednak jest całkowicie na odwrót gdyż zdrowie i życie jest zagrożone, ale nie jednostki świadomej błędnej diagnozy, a jest zagrożone zdrowie psychiczne oraz życie osób zaangażowanych w korupcję na stanowiskach ordynatorskich lub osób wysuwających wnioski w formie diagnozy. Te stosując zalecenia i procedury “leczenia” są osobami wykonawczymi procederu czy zatajania prawdy czy obrony interesów jednostek lub grup społecznych tychże.

Agresja ratownictwa medycznego oraz policji jest imperium nieprawdy, jest imperium stosującym naruszenia prawa człowieka do samoregulacji oraz neguje wartości świata jakiekolwiek pozytywne, natomiast jednostka wobec której są stosowane takie procedury – stosując agresję przeciwko jest pozbawiana prawa do ochrony zdrowia i życia własnego oraz jest pozbawiana prawa do obrony interesów własnych.

Decyzja własna jednostki wobec której są stosowane procedury psychiatryczne nie jest brana pod uwagę, a w związku ze stosowanymi substancjami psychiatrycznymi decyzja ta może nie wystąpić w całości co jest uporczywą oraz tendencyjną formą ukazującą jawnie naruszenia praw człowieka – te znów są bezzasadne w biznesie psychiatrii, która jest powiązana z interesem jednostek społecznych, które mają na celu ją stosować.

Oświadczenie woli jednostki o chęci uczestnictwa w interakcji podczas naruszenia miru domowego mogłaby zostać ujęta informacją ustną nakazującą opuszczenie terenu zamieszkania, a obrona interesów własnych lub grup społecznych w formie skutków przymusu koniecznego – jest ujęta w prawie Rzeczypospolitej Polski jako atak na funkcjonariusza publicznego.

Uzasadniając: “gdy dopuścisz się interwencji to cię zabiję” nie są żadnym naruszeniem art. 224 &2 kk, a skróconym opisem powyższego, a jednocześnie ratownik medyczny sam jest elementem stanów faktycznie zaistniałych (morderstwa “pacjentów” psychiatrycznych) w formie skompresowanej, a art. 224 &2 kk jest jawnym dowodem na imperium nieprawdy oraz działań antyludzkich, które mają na celu ochronę interesów działalności przeciwko życiu i zdrowiu.

Bezprawność jest więc jednoznaczna, a słowa “podejrzenie zagrożenie życia lub zdrowia” w przypadkach nieuzasadnionych interwencji jest utajonym faktem, że zagrożone są interesy sprzeczne z wartościami Praw Człowieka.

Konfliktem jest więc art. 26 kk. wobec art. 224 &k 22.

“Pacjent” nie może powiedzieć: “gdy zaczniesz wykonywać interwencje to cie zabiję”, a robiąc to uchyla możliwość bezpośredniego niebezpieczeństwa własnego, więc działa informując oraz jest zgodny z chęcią obrony interesów własnych, te miałyby miałyby nie być ujęte w psychonormatywność oraz być ujęte jako przestępstwo ścigane z urzędu.

Skutkowanie niekompetencją rozpoznawczą jest istotą całego problemu. Procedury tzw. “medyczne” – psychiatria jest wysoce wyspecjalizowanym odcięciem poznawczym nie tylko pacjenta, ale całego systemu prawno-społecznego – jest to zakazanie orzecznictwa własnego wobec braku poznawczego jednostek systemu tegoż.

Gdyby byty społeczno-prawne tych paramedycznych dogmatów nie wystarczyły w skutkach konsekwencją naturalną i tendencyjną imperium kłamstwa byłoby zaostrzenie polityki karnej na medyków wszelkiego rodzaju. Z kłamstwa wynika stan faktyczny. Opór wobec “ratownika” w przypadkach pewnych uzasadniony, ujęty w ogólny powierzchowny czyn (blokowanie drzwi, odpychanie) jest więc przestępstwem bo musi być przestępstwem (fałsz równy jest fałszowi) więc prawdą jest powyższe.

Aby utrzymać imperium kłamstwa musiano zbudować potężne podwaliny negowania prawdy, fałszując znaczenie pierwotne, a gdy zmuszanie jednostek czy grup społecznych kłamstwem do zatracenia własnych wartości oraz zasad, a także samodzielnego myślenia zastosowano argument siłowy. Dopiero wtedy prawda staje słaba.

Dla przykładu:

Jeżeli jednostka w roli “pacjenta” stosuje argument siłowy (prawda) prawdopodobnie znak ogólny wynik działań przeciwko jej osobie (niewiadoma) gdzie oficerowie imperium kłamstwa ingerując w jej ciało substancjami chemicznymi oraz ingerując na poziomie biologicznym zmuszają ją do zaprzestania myślenia oraz do dostosowania swojego zachowania (prawda) – jest niczym innym jak rozbudowanym systemem tworzenia niewolników oraz prewencją do zaistnienia niewiadomej czyli zmiany stanów faktycznych. Zatem to byłby dowód, że oficerowie imperium kłamstwa są kłamstwem w sobie sami.

Tak więc utrzymuję swoje własne stanowisko, że psychiatria to nieprawdziwa dziedzina nauki, a jest to instrument wykonawczy zezwalający na upodlenie w formie zbrodni przeciwko ludzkości oraz rozwoju własnego oraz zewnętrznego co potwierdziłem empirycznie w tym konkretnym życiu biologicznym.

Kierując się tym tokiem rozumowania oraz wspomagając się teologią kultur Wschodu będąc częścią systemu tego, własnego oraz systemu imperium kłamstwa stawiam się w roli tego, który mógłby to taką tezę postawić. Stawiam więc pytanie – czy ja to mogłem zrobić czy ja to chciałem zrobić. Czy byłem zmuszony do postawienia tej tezy czy udowodnienia jej empirycznie posługując się równocześnie prawem Boola.

Czy ktoś dał mi do dyspozycji te zadanie?

Matematycznie byłoby to doborem wszystkich parametrów wektoru, które idą w zupełnie inną stronę niekoniecznie minimalizując funkcję kosztu imperium kłamstwa, a na pewno maksymalizując funkcję kosztu własną gdzie powołuję się na wolność wyboru, wolność do samodzielnego myślenia.

Brak możliwości do przeprowadzenia procesów samodzielnego myślenia czy automiki było więc minimalizacją mnie, a maksymalizacją imperium kłamstwa.

W ujęciu społecznym takie procedury to dyskredytacja, a w ujęciu biznesowo-prawnym działalność na niekorzyść.

Wielokrotna prewencja stosowana w kierunku mojej osoby by zmaksymalizować zysk jakikolwiek była jawną działalnością na niekorzyść co w świetle prawa stanowi szereg przestępstw o charakterze pozbawienia praw i warunków do życia, na co się nie zgadzałem od samego początku.

Tak więc na koniec tej krótkiej czytanki osądzam, że ratownictwo medyczne, psychiatrzy, psychologowie działający w obszarze tym, będąc oficerami imperium kłamstwa mają zakaz zbliżania się do mojej osoby bez mojej wyraźnej i świadomej zgody.

Podpisano,

Michał Baniowski aka Hud Hatman, dnia w kalendarzu gregoriańskim oraz odpowiednikach w innych systemach określania czasu: 28.12.2025 12:26 czasu lokalnego.

Była renta, nie było renty.

Czy system opieki psychiatrycznej może stać się narzędziem w rękach nieuczciwej rodziny? W tym wpisie opisuję drastyczny, ale przerażająco skuteczny mechanizm: wykorzystanie diagnozy psychiatrycznej do przejęcia kontroli nad finansami drugiego człowieka.

Dzielę się historią o tym, jak renta – która powinna być wsparciem dla osoby potrzebującej – staje się łupem dla osób najbliższych, przy cichym przyzwoleniu instytucji. Pokazuję, jak łatwo jest przypiąć komuś etykietę „niezdolnego do dysponowania własnymi pieniędzmi”, by bezkarnie czerpać zyski z jego trudnej sytuacji. To nie tylko moja historia, to przestroga dla każdego, kto ufa, że system medyczny zawsze stoi po stronie pacjenta. Jako Michał Baniowski (Hud Hatman), analizuję ten proceder krok po kroku, wskazując na luki w prawie i brak realnej kontroli nad opiekunami. Jeśli czujesz, że tracisz kontrolę nad własnym życiem i finansami, ten tekst pokaże Ci, że nie jesteś w tym sam.

Nie ma dowodów, że prokurwator z tychów to gnida. To fakt powszechny. Dowody na to są niepotrzebne zatem.

On sam pisał namiętnie, że nie ma dowodów na przywłaszczenie renty przez członka “rodziny” sposobem. To przywłaszczenie czy niekorzystne rozporządzenie mieniem sposobem?

Tak więc niech teraz biegnie do głównej siedziby ING Bank Śląski dlaczego “takie głupoty” napisał bank. Ewentualnie to mnie będą ścigać, że podrabiam dokumenty.

Wynik przywłaszczenia: 75,648.90 PLN plus minus 1000.

Michał Baniowski: Skąd by wzięli chęć zamordowania mnie? Weryfikacja faktów.

Skąd by wzięli chęć zamordowania mnie?” – to pytanie, które nie powinno paść w demokratycznym państwie, a jednak stało się fundamentem moich rozważań. W tym wpisie dzielę się z Wami osobistą i wstrząsającą analizą mojej sytuacji jako człowieka, który stał się niewygodny dla systemu.

Jako Michał Baniowski, znany w sieci jako Hud Hatman, opisuję momenty, w których granica między teoretycznym zagrożeniem a realną chęcią uciszenia jednostki zaczęła się zacierać. Czy moje odkrycia matematyczne, dorobek programistyczny i bezkompromisowe wytykanie błędów w szpitalach psychiatrycznych mogły stać się powodem tak ekstremalnych reakcji? Ten tekst to nie tylko opis strachu, ale przede wszystkim analiza mechanizmów władzy, która w obliczu prawdy często sięga po najbardziej radykalne środki. Zapraszam Cię do poznania mojej historii – historii o oporze, odwadze i poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o cenę wolności słowa w dzisiejszej Polsce.

Wniosek​
o uchylenie oraz wycofanie ubezpieczenia​ na życie

Ja, Michał Baniowski, działając w imieniu własnym oraz w wyższym interesie społecznym,​
wobec przesłanych załączników w tym liście email,​
które odnoszą się do poważnych nadużyć społecznych oraz także zaistniałych moim
urojonym przypadku chorobowym:​

Niniejszym wnoszę o uchylenie oraz anulowanie ubezpieczenia na życie w spółce PZU,
gdyż wobec mi udzielonych informacji właśnie u Was takie ubezpieczenie moja osoba
posiada.​

Niniejszym też informuję, że odbiorcami pisma:
-​ jest Sąd Najwyższy Rzeczypospolitej Polskiej
-​ MSWiA
-​ Prokuratura Krajowa

A wniosek swój uzasadniam przeżyciem empirycznym, kiedy po sporej dawce substancji
psychotropowych pismo z PZU zostało mi przedłożone do podpisania, jednocześnie nie
posiadam i nie będę posiadać informacji czy sprawa dotyczyła ubezpieczenia na życie.
1.​ Spółka PZU znajdzie informacje w Załączniku nr 1
2.​ Adwokat winien na to znaleźć artykuły prawne mające zastosowanie obecnie
3.​ Jednocześnie uprzejmie informuję PZU o art. 4 oraz art. 30 Konstytucji RP, w
zastosowaniu art. 32 Konstytucji RP.
Jednocześnie oświadczam, że jakichkolwiek pism zwrotnych nie otrzymałem do rąk
własnych w latach 2022 oraz 2024.

Zabrali do psychiatryka chłopa. Bo chory. Albo umarł na niewydolność krążeniowo-oddechową… bez ściemy, co to za diagnoza. Albo wie tylko jedna osoba. Być może też miał ubezpieczenie na życie o czym być może wiedzieli w tym GCM Katowice-Ochojec.

A jeżeli o mnie chodzi to nie otrzymałem pism w latach 2022 i 2024 bo albo nie wysłali albo byłem zamknięty za metalowymi drzwiami i faszerowany – bo to szpital przecież.

Dlaczego taki wniosek?